Nadchodzi coÅ› mrocznego

8

Zaskoczony ciepÅ‚ym przyjÄ™ciem mojego krótkiego opowiadania Poranek, postanowiÅ‚em jeszcze raz spróbować swoich siÅ‚ jak autor, czego konsekwencjÄ… jest poniższy tekst. Karol doskonale stwierdziÅ‚, że Poranek nie nadaje siÄ™ do kontynuacji, wiÄ™c możecie siÄ™ bezpiecznie (to jest, bez czytania poprzedniego) zanurzyć w nowym Å›wiecie wykreowanym w ciÄ…gu ostatnich dwóch dni. Motywacja? Trzeba wspomnieć o książce Myszy i ludzie Johna Steinbecka, szóstym sezonie Zagubionych i utworze Something Dark is Coming Beara McCreary’ego – mniej i bardziej wyraźne nawiÄ…zania bÄ™dÄ… siÄ™ pojawiaÅ‚y z czasem. OczywiÅ›cie to tylko część pierwsza, a reszta spokojnie leży na moim twardym dysku, czekajÄ…c na odpowiedni moment na opublikowanie.

***

NADCHODZI COÅš MROCZNEGO, PROLOG
AUTOR: KRZYSZTOF REWAK

     Nadchodzi coÅ› mrocznego.

     Ta irracjonalnie prosta, lecz trudna w ogólnym zrozumieniu i pojÄ™ciu myÅ›l nie dawaÅ‚a mi spokoju przez caÅ‚e moje życie, pojawiajÄ…c siÄ™ w czeluÅ›ciach mojego mózgu w najmniej spodziewanych momentach i odbierajÄ…c mi radość istnienia oraz jakiekolwiek poczucie bezpieczeÅ„stwa. Moja matka twierdziÅ‚a, że to byÅ‚y pierwsze sÅ‚owa, jakie wypadÅ‚y z moich ust, rówieÅ›nicy, których niestety nie mogÅ‚em nigdy nazwać przyjaciółmi, unikali mnie jak tylko mogli, nie ukrywajÄ…c strachu przed mojÄ… osobÄ…, a ja sam brzydziÅ‚em siÄ™ tego nachalnego przeÅ›wiadczenia od nadchodzÄ…cej zgubie. Duchowni wiÄ™kszoÅ›ci religii z pewnoÅ›ciÄ… nazwaliby mnie opÄ™tanym, psychiatrzy – chorym psychicznie, a ja byÅ‚em najzwyklejszym w Å›wiecie facetem, którego nawiedzaÅ‚o niewytÅ‚umaczalne ponure stwierdzenie czegoÅ› abstrakcyjnego i surrealistycznego.

     MiaÅ‚em kiedyÅ› sen. Z mojego punktu widzenia mogÅ‚oby siÄ™ wydawać, że trwaÅ‚ on eony, że przespaÅ‚em narodziny i powolne Å›mierci wszystkich gwiazd we wszechÅ›wiecie, że zanurzony w astralnej naturze snu wpadÅ‚em w zapÄ™tlonÄ… w nieskoÅ„czoność wstÄ™gÄ™ Möbiusa, tuÅ‚ajÄ…c siÄ™ w niebycie czasoprzestrzeni. W ów Å›nie, a byÅ‚ to z definicji prawdziwy koszmar, a za razem najgorsze przeżycie jakiego doÅ›wiadczyÅ‚em, umieraÅ‚em na miriady sposobów, włączajÄ…c w to te najbrutalniejsze i najbardziej krwawe, zaczynajÄ…c od Å›miertelnych chorób, poprzez straszliwe wypadki, a koÅ„czÄ…c na niemożliwych do wyobrażenia sytuacjach, których nawet nie potrafiÄ™ powtórzyć. Za każdym razem, gdy umieraÅ‚em, moja dusza przedostawaÅ‚a siÄ™ do kolejnego ciaÅ‚a, bym mógÅ‚ powtórzyć caÅ‚y proces innym sposobem, bym mógÅ‚ dÅ‚użej odczuwać straszliwe mÄ™czarnie i katusze. Wrażenie fizycznego bólu byÅ‚o niczym innym jak wyobrażeniem – byÅ‚em tego pewien, ale nie to byÅ‚o najgorsze; najdotkliwsze piÄ™tno zostawiaÅ‚y na mnie mentalne tortury, które musiaÅ‚em znosić, wiedzÄ…c, że nastÄ™pne wydarzenia bÄ™dÄ… tylko gorsze. Po tym koszmarze obudziÅ‚em siÄ™ z wrzaskiem i zauważyÅ‚em, że caÅ‚a moja rodzina obserwuje mnie z nieukrywanym przerażeniem. Zlany potem, przemÄ™czony i zÅ‚amany psychicznie, uÅ›wiadomiÅ‚em sobie, że rzeczywiÅ›cie coÅ› mnie opÄ™taÅ‚o, a Å›lady krwi na moim ciele utwierdziÅ‚y mnie w tym przekonaniu. Matka moja, osoba bardzo pobożna i wychowana w tradycji chrzeÅ›cijaÅ„skiej, najchÄ™tniej zapomniaÅ‚aby o wiÄ™zach krwi i wyrzuciÅ‚a z rodzinnego domu, ale ojciec, czÅ‚owiek odważny i skrycie wÄ…tpiÄ…cy w istnienia siÅ‚ nadprzyrodzonych, odwiódÅ‚ jÄ… od tego pomysÅ‚u i zaopiekowaÅ‚ siÄ™ mnÄ… należycie.

     CaÅ‚y nastÄ™pny dzieÅ„, od wschodu do zachodu SÅ‚oÅ„ca, spÄ™dziÅ‚em w bezpiecznym domu, bojÄ…c siÄ™ wyjść i spotkać ze Å›wiatem zewnÄ™trznym, z którym kontakt mógÅ‚by siÄ™ dla mnie skoÅ„czyć tragicznie. ZaczÄ…Å‚em rozmyÅ›lać nad sensem życia, popadÅ‚em w głębokÄ… depresjÄ™, a na domiar zÅ‚ego, znów pojawiÅ‚a siÄ™ owa nawiedzajÄ…ca mnie sentencja; wiedziaÅ‚em, że nadchodzi coÅ› mrocznego, jednak nie potrafiÅ‚em nawet okreÅ›lić cóż to takiego, nie wspominajÄ…c nawet o peÅ‚nej interpretacji. Nie chciaÅ‚em zasypiać, baÅ‚em siÄ™, ale zmÄ™czony trudnÄ… i niespokojnÄ… nocÄ…, usnÄ…Å‚em na chwilÄ™, by powrócić do koszmaru.

     NastÄ™pnej nocy również.

     I nastÄ™pnej.

     I jeszcze nastÄ™pnej.

     Moja wewnÄ™trzna odporność psychiczna zostaÅ‚a doszczÄ™tnie zniszczona, moje poczucie bezpieczeÅ„stwa definitywnie zanikÅ‚o, wszystkie emocje zostaÅ‚y wypaczone. ByÅ‚em zÅ‚amanym czÅ‚owiekiem, zniszczonym przez kaprys Boga, genetykÄ™ lub zwykÅ‚y niefart, budzÄ…cym siÄ™ co dzieÅ„ po potwornym koszmarze i muszÄ…cym sobie radzić z rzeczywistoÅ›ciÄ… przez pryzmat introspekcyjnych doÅ›wiadczeÅ„. I w tym straszliwym momencie uÅ›wiadomiÅ‚em sobie, że rzeczywiÅ›cie odstajÄ™ od wszystkich innych ludzi, nie tylko pod wzglÄ™dem psychicznym, ale również fizycznym. Straszliwe koszmary zdaÅ‚y siÄ™ być katalizatorem (a może przyczynÄ…?) dziwnej genetycznej anomalii, która w moim mniemaniu postawiÅ‚a mnie na równi z samym Bogiem. Ja, cierpiÄ…cy za nocy nieludzkie katusze, zostaÅ‚em obdarzony darem, do którego ludzkość dążyÅ‚a od zawsze. DÅ‚ugi czas nie mogÅ‚em w to uwierzyć, caÅ‚ymi dniami przeżywajÄ…c na nowo nocne koszmary i nie majÄ…c czasu na dÅ‚uższe refleksje, ale w koÅ„cu uÅ›wiadomiÅ‚em sobie prawdÄ™: w niewytÅ‚umaczalny dla mnie sposób, staÅ‚em siÄ™ nieÅ›miertelny.

Śmierciożercy

5

Plakat promocyjny

Ostatnio mało czytam. Na mojej półce przy łóżku leży rozpoczęta w październiku Diuna Herberta, Roland Stephena Kinga, bożonarodzeniowe prezenty w postaci Cieni Mindora i dwóch ostatnich tomów Nocy Coruscant (których nawet jeszcze nie otworzyłem), Opowieści wampiryczne, w których zostało mi do przeczytania jedno, ostatnie opowiadanie oraz Lalka Prusa. Na półce z książkami leży jeszcze dziewięć książek, przez które nie udało mi się przebrnąć, między innymi sławetne Dzieci Jedi Barbary Hambly czy Zwycięstwo na Centerpoint Allena. Jako fan Gwiezdnych wojen, chcąc, nie chcąc, jestem osobą dużo czytającą, ale niestety zamyka się to raczej w jednym gatunku literackim, czyli w prozie fantastyczno naukowej, od której z rzadka uciekam. Ale przejdżmy do właściwego tematu, okej? W zeszłym tygodniu w polskich księgarniach pojawiła się najnowsza pozycja z tegoż uniwersum, czyli Szturmowcy śmierci (w oryginale Death Troopers) Joe Schreibera, a mnie wczoraj wreszcie udało się ich zakupić. Zacząłem czytać po dziewiątej wieczorem i się zakochałem.

Mam mieszane uczucia co do książkowych horrorów. Zacznijmy może od tego, że nawet Å›rednio przepadam za filmami, ale swoje korzenie ma to w tym, iż kino ostatnich lat koncentruje siÄ™ na gore(wtf?), które mnie zdecydowanie brzydzi. Jeszcze rok temu zastanawiaÅ‚em siÄ™ jak książka może kogokolwiek przestraszyć i za radÄ… koleżanki wypożyczyÅ‚em ze szkolnej biblioteki znane i lubiane w Å›wiecie LÅ›nienie Kinga. Och, król horroru, jak go nazywajÄ…, jakoÅ› mnie nie oczarowaÅ‚. Książka byÅ‚a zwyczajnie nudna, ale postanowiÅ‚em siÄ™ nie Å‚amać i zabrać siÄ™ za coÅ› innego. Graham Masterton pisaÅ‚ bardzo ciekawie, ale to byÅ‚y raczej thrillery, a nie czystogatunkowe horrory, no, niestety. Dlatego, gdy usÅ‚yszaÅ‚em o pierwszej pozycji ze Å›wiata Gwiezdnych wojen bÄ™dÄ…cÄ… horrorem dla dorosÅ‚ych czytelników (tak, mam Å›wiadomość istnienia serii Galaxy of Fear) coÅ› we mnie drgnęło. Z jednej strony, miaÅ‚em nadziejÄ™ na coÅ› epickiego, czegoÅ›, przez co polubiÄ™ książkowe horrory, z drugiej – baÅ‚em siÄ™, że znów dostanÄ™ nudny gniot, które pewnie i tak nie skoÅ„czÄ™.

Death Troopers zrobili w Stanach furorę. Premiera książki była poprzedzona wielką kampanią reklamową, której, co prawda, nie możemy porównywać do tego, co uświadczyliśmy przy Mocy wyzwolonej, jednakże to była jedynie część całego projektu multimedialnego, a Szturmowcy to tylko zwykła powieść. Pojawiły się plakaty ze świetną grafiką autorstwa Indiki, powstał suplement do gry Star Wars: Galaxies, potworzyło się mnóstwo in- i out-univerowych źródłem, chociażby konto TK 329 na Twitterze. Schreiber nawet opublikował soundtrack do książki. Medialna burza przetoczyła się przez amerykański rynek, a przez dziwną polityką wydawniczą Amberu, powieść pojawiła się w Polsce trzy miesiące po światowej premierze. Przez pierwszy tydzień nie było jej w legnickim Empiku, ale wczoraj pojawił się jeden egzemplarz, który natychmiastowo zakupiłem. Książkę przeczytałem w dwie godziny, co może jest spowodowane jej minimalistyczną objętością, ale przejdźmy do konsensusu.

Aquenral ocenia
Fabuła: 8+/10.
Dialogi: 7/10.
Opisy: 8+/10.
Klimat: 10/10.
Ogółem: 8+/10.

Szturmowcy Å›mierci wciÄ…gnÄ™li mnie niesamowicie i odnowili mojÄ… wiarÄ™ w horrorystów. Książka jest krótka, dziwnie zbudowana, jeÅ›li chodzi o rozdziaÅ‚y, które majÄ… niekiedy po trzy strony, z poczÄ…tku trochÄ™ nudzi, ale muszÄ™ przyznać, że to jedna z najlepszych pozycji spod znaku Gwiezdnych wojen, przebija jÄ… jedynie Stover ze swoim ZdrajcÄ… i ewentualnie któryÅ› Luceno, Traviss bÄ…dź Reaves. Najciekawsze jest to, że czytajÄ…c, nie mamy wrażenia, że jesteÅ›my w odlegÅ‚ej galaktyce; rzecz mogÅ‚aby siÄ™ dziać w każdym uniwersum, w każdej rzeczywistoÅ›ci, gdyby nieco pozmieniać nazwy wÅ‚asne. Jedynym wÄ…tkiem, który rzuca siÄ™ w oczy i jest dany jakby na siłę (co nie znaczy, że przeszkadza), jest pojawienie siÄ™ Hana Solo i Chewbaccy, którzy wprowadzajÄ… atmosferÄ™ Starej Trylogii. I gdyby wszystkich Rodian, Wookieech i Dugów zamienić na ludzi, a niszczyciel gwiezdny na jakiekolwiek inne laboratorium, byÅ‚aby Å›wietna powieść dla każdego czytelnika, bo, powiedzmy sobie szczerze, niewielu siÄ™gnie po książkÄ™ z logiem Star Wars. Ale wróćmy do fabuÅ‚y… Najlepsze jest to, że wszystko jest Å‚adnie i w miarÄ™ racjonalnie wytÅ‚umaczone; jakoÅ› nie podobaÅ‚a mi siÄ™ idea zombie w odlegÅ‚ej galaktyce, ale muszÄ™ przyznać, że Schreiber nieźle z tego wybrnÄ…Å‚. StworzyÅ‚ też caÅ‚kiem ciekawych bohaterów z doktor Cody na czele, którÄ… chciaÅ‚bym jeszcze kiedyÅ› zobaczyć w jakiejÅ› książce. Ale najwiÄ™kszÄ… zaletÄ… Szturmowców… jest ich klimat. Krótkie rozdziaÅ‚y, mroczna atmosfera, wyważone dialogi i momentami makabryczne opisy nadajÄ… caÅ‚ej książce niesamowitÄ… atmosferÄ™ grozy. CzytajÄ…c to w nocy, w caÅ‚kowitej ciszy, ma siÄ™ wrażenie jakbyÅ› sam znalazÅ‚ siÄ™ na opuszczonym gwiezdnym niszczycielu Vector i szedÅ‚ pustym korytarzem, bojÄ…c siÄ™, co CiÄ™ znajdzie za nastÄ™pnym zakrÄ™tem. Powraca imperialny wydziaÅ‚ broni biologicznej z Galaxy of Fear, autor widocznie wystarczajÄ…co zgłębiÅ‚ galaktykÄ™, gdyż pojawiajÄ… siÄ™ tak maÅ‚o znane rasy jak Paaerdaugowie, wspomina siÄ™ o Dniu Å»ycia, a akcja jednego rozdziaÅ‚u rozgrywa siÄ™ na Galantosie. Nie ma upychanych na siłę wstawek o podmiotach znanych z filmów, co uparcie stosuje w swoich książkach Michael Reaves, a co mi siÄ™ zdecydowanie nie podoba.

Podsumowanie? Jest to jedna z najlepszych książek, które noszą na okładce znak Star Wars, bardzo dobry horror i świetna rozrywka na zimową noc. Fakt, jest może za krótka, ale ma niesamowity klimat, który wynagradza naprawdę wszystko. Polecam ją wszystkim, naprawdę, bo to kawał dobrej, współczesnej literatury. Z niecierpliwością czekam na prequel, również autorstwa Schreibera, który ma sie pojawić pod koniec tego roku. So say we all.

Witamy w Mieście Obietnicy

3

Promises Broken (2009)

Battlestar może i jest najlepszym serialem fantastyczno-naukowym jaki kiedykolwiek zrealizowano, ale jest inna produkcja, która bezkompromisowo bije GalacticÄ™ na gÅ‚owÄ™, szczególnie jeÅ›li chodzi o podstawÄ™ fabularnÄ…. Chodzi mi oczywiÅ›cie o The 4400, czyli niedocenianÄ… produkcjÄ™ CBS z lat 2004-2007, która przez naprawdÄ™ dÅ‚ugi czas byÅ‚a moim ulubionym serialem, a i wciąż zajmuje w moim sercu ważne miejsce. Trudno wszystko pokrótce opisać, bo główna fabuÅ‚a oÅ› fabularna skrÄ™caÅ‚a czasami w dziwne miejsca, ale postaram siÄ™ Wam wyjaÅ›nić główne wÄ…tki, bym spokojnie przeszedÅ‚ do wÅ‚aÅ›ciwej recenzji. W postapokaliptycznej przyszÅ‚oÅ›ci Å›wiatem rzÄ…dzi brutalna i potężna elita, która zwyciężyÅ‚a w Wojnie. OpozycjoniÅ›ci porywajÄ… dokÅ‚adnie 4400 ludzi z przeszÅ‚oÅ›ci, konkretnie z przeÅ‚omu XX i XXI wieku, wstrzykujÄ… do ich organizmów sztuczny neuroprzekaźnik, wywoÅ‚ujÄ…c nadprzyrodzone zdolnoÅ›ci, po czym odstawiajÄ… ich zbiorowo do 2004 roku. KilkanaÅ›cie zdarzeÅ„ doprowadza w koÅ„cu do tego, że Jordan Collier, zmartwychwstaÅ‚y lider 4400, przejmuje rzÄ…dowy zapas promcyny, owego neuroprzekaźnika z przyszÅ‚oÅ›ci, rozpoczynajÄ…c swój plan dystrybucji, który ma uratować Å›wiat przed czyhajÄ…cÄ… w przyszÅ‚oÅ›ci KatastrofÄ…. Jedynym mankamentem jest jedna z wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci promcyny: zabija ona poÅ‚owÄ™ ludzi, którzy biorÄ… zastrzyk. Gdy mÅ‚ody Danny Farrell podejmuje decyzjÄ™ i wstrzykuje sobie owÄ… substancjÄ™ do krwi, zyskujÄ…c zdolność rozprzestrzeniania promycyny przez powietrze, pogrąża caÅ‚e Seattle w chaosie. Ruch Colliera przejmuje inicjatywÄ™, nazywajÄ…c metropoliÄ™ Miastem Obietnicy i odcinajÄ…c siÄ™ od struktur rzÄ…dowych. OstatniÄ… scenÄ… ostatniego odcinka jest Tom Baldwin, główny bohater, agent NTAC i poÅ›rednik miÄ™dzy teraźniejszoÅ›ciÄ… i przyszÅ‚oÅ›ciÄ…, siedzÄ…cy we wÅ‚asnym domu i kontemplujÄ…cy zażycie promycyny. I w takim wÅ‚aÅ›nie miejscu USA Network zostawiÅ‚o nas wszystkich na lodzie, serial skasowano z ramówki i nigdy byÅ›my nie dowiedzieli jak to wszystko siÄ™ koÅ„czy…

Welcome to Promise City (2009)

… ale od czego jest pojÄ™cie expanded universe? Napisano cztery książki z serii The 4400. Akcja dwóch pierwszych rozgrywa siÄ™ podczas drugiego i trzeciego sezonu serialu, ale dwie nastÄ™pne opowiadajÄ… już o zdarzeniach po The Great Leap Forward i na tych pozycjach chcÄ™ siÄ™ dzisiaj skupić. Welcome to Promise City Grega Coksa i Promises Broken Davida Macka to, nie oszukujmy siÄ™, tak zwane must-read dla każdego fana czterech-czterystu. Przykro mi to pisać, ale jestem na dzieÅ„ dzisiejszy chyba jedynÄ… osobÄ… w Polsce, która przeczytaÅ‚a owe powieÅ›ci, a reprezentujÄ… one ze sobÄ… naprawdÄ™ wysoki poziom. ZaskoczyÅ‚o mnie to, ale obaj panowie wykonali kawaÅ‚ dobrej roboty i wyraźnie widać, że zależaÅ‚o im na spójnoÅ›ci ze Å›wiatem przedstawionym. RozwiÄ…zujÄ… siÄ™ wÄ…tki (niestety nie wszystkie) z serialu, których nie daÅ‚o siÄ™ zrealizować albo zniknęły bez sÅ‚owa wyjaÅ›nienia w poÅ‚owie show: powraca Dennis Ryland, którego ostatnio widzieliÅ›my w trzecim sezonie, widzimy, co siÄ™ dzieje z Richardem Tylerem po jego zesÅ‚aniu do wiÄ™zienia, przewijajÄ… nam siÄ™ Pasażerowie, którzy przewijali siÄ™ przez wszystkie sezony i aż miÅ‚o czytać te nazwisko: Heather Tobey, Gary Navarro, Orson Bailey, Tess Doerner, Lewis Mesirow, Lindsey Hammond… Niestety stosunkowo dawno oglÄ…daÅ‚em The 4400 (co zamierzam niedÅ‚ugo nadrobić), wiÄ™c nie wyÅ‚apaÅ‚em wszystkich smaczków, ale nieraz siÄ™ uÅ›miechnÄ…Å‚em widzÄ…c jak autorzy popisujÄ… siÄ™ swojÄ… wiedzÄ…, nawiÄ…zujÄ… do prawie każdego odcinka (a to szarlotka z Evanston, a to No Exit PJa, nie mówiÄ…c już o incydencie z inhibitorem). Głównymi bohaterami wciąż pozostajÄ… Tom Baldwin i Diana Skouris, ale na pierwszy plan wysuwajÄ… siÄ™ też inni, których raczej nie spodziewaÅ‚em siÄ™ znów zobaczyć: Richard Tyler czy Jed Garrity.

OSTRZEŻENIE PRZED SPOILERAMI
W poniższej sekcji znajduje się streszczenie obu książek.

Welcome to Promise City zaczyna siÄ™ już po Wielkim Krok Naprzód. Seattle jest już formalnie Miastem Obietnicy, Jordan Collier jest królem na zamku, a p-pozytywni wszÄ™dzie siÄ™ panoszÄ…. Szalony p-pozytywny grabarz i agentka NTAC postanawiajÄ… dokoÅ„czyć dzieÅ‚o Danny’ego Farrella i używajÄ…c swoich zdolnoÅ›ci, klonujÄ… ciaÅ‚o chÅ‚opaka wraz ze zdolnoÅ›ciÄ… wytwarzania wirusa promcyny. Tymczasem Collier odbija Richarda Tylera z rzÄ…dowego tajnego wiÄ™zienia dla p-pozytywnych i wykorzystuje go jako zawodowego zabójcÄ™, który poluje na Oznaczonych, wciąż panoszÄ…cych siÄ™ po Å›wiecie. Promises Broken jest bezpoÅ›redniÄ… kontynuacjÄ… poprzedniej książki. Armia Stanów Zjednoczonych otacza Miasto Obietnicy, jednak Jordan wcale nie chce wywoÅ‚ywać wojny. Gdy kryzys przeradza siÄ™ w otwarty konflikt na ostrÄ… amunicjÄ™, a rzÄ…d USA wykorzystuje do walki nadżoÅ‚nierzy ze zdolnoÅ›ciami, Collier broni miasta za wszelkÄ… cenÄ™. Trójka pozostaÅ‚ych przy życiu Oznaczonych buduje w kooperacji z Dennisem Rylandem broÅ„ opartÄ… na antymaterii, która ma niszczyć wiÄ…zania promycyny, pozbawiajÄ…c ludzi zdolnoÅ›ci. Ryland nie wie, że agenci z przyszÅ‚oÅ›ci majÄ… inny cel. W ostatnim starciu wszystko, dosÅ‚ownie wszystko, bÄ™dzie zależaÅ‚o od decyzji podjÄ™tej przez Toma Baldwina.

KONIEC SPOILERÓW
W tym miejscu kończy się streszczenie obu książek.

Koniec Promises Broken jest wiÄ™kszym cliff-hangerem niż The Great Leap Forward, a ostatnie zdanie brzmi: Here ends the First Saga of The 4400. Niestety, z tego co widzÄ™ na Amazonie, nie ma jeszcze żadnych zapowiedzi kolejnych powieÅ›ci z cyklu, które niewÄ…tpliwie chciaÅ‚bym przeczytać. Mam szczerÄ… nadziejÄ™ na kontynuacjÄ™, bo serial z pewnoÅ›ciÄ… już nie wróci, a książki szybko i przyjemnie siÄ™ czyta, a autorzy potrafiÄ… stworzyć niesamowity klimat. Pierwsza opisywana powieść otrzymuje ode mnie 6/10, a druga – 8/10, ale polecam wszystkim, którzy widzieli serial, bo to po prostu trzeba przeczytać, o. WiÄ™c so say we all i We’re not a threat, we’re salvation. The world will have to deal with us.


Autorem wszystkich artykułów na powyższej stronie jest Krzysztof Rewak.
Oryginalny layout wpBurn Blue, tłumaczenie: Perfekta.pro