Madonny dwie

4

Madonna na krzyżu

Zbliża się piętnasty sierpnia, czyli podwójne święto: Święto Wojska Polskiego upamiętniające Cud nad Wisłą w 1921 roku oraz Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Dzięki ustawie sprzed bodajże dwóch lat, możemy cieszyć się tymi wydarzeniami i celebrować je ze świadomością, że wszystko i wszędzie będzie pozamykane. Oczywiście mnie to nie pasuje, bo w sobotę jadę na całonocne ognisko i muszę już dziś kupić zaopatrzenie, bo jutro nigdzie nie kupię nawet głupiej kiełbasy. Tak, zdaję sobie sprawę, że narzekam, ale nawet nie o to mi dziś chodzi. Tak się złożyło, że do Polski (po raz pierwszy!) przybywa Madonna Louise Veronica Ciccone, znana raczej jako Madonna, piosenkarka, skandalistka, Królowa Popu, co nie do końca spodobało się (źródło #1) przeróżnym środowiskom katolickim i patriotycznym.

No cóż, jestem i patriotą, i katolikiem, a jakoś mnie to nie przeszkadza. Ogólnie chodzi o to, że Madonna swoim występem ma obrazić nasze wartości, bo jest znaną satanistką i antychrystem! Gówno prawda. Zwyczajna piosenkarka, która od czasu do czasu lubi zaszokować ludzi, no ale jak inaczej ma ich przyciągnąć? Jest już stara, powoli się wypala, więc trzeba powiesić się na krzyżu albo rozebrać na scenie. A najlepiej i to, i to. Osobiście nigdy nie lubiłem Madonny, czego można uświadczyć na moim profilu na last.fm, gdzie znajduje się tylko jeden utwór tejże artystki, mianowicie Die Another Day z filmu o tym samym tytule. Kobieta nie robi na mnie żadnego wrażenia, ale są ludzie, którym jej śpiew się podoba, więc dlaczego nie mieliby dostać szansy, by posłuchać jej na żywo? Ano, bo jest zła!

PoczÄ…tkowo Å›rodowiska ultrakatolickie chciaÅ‚y doprowadzić do zablokowania koncertu. Napisano list do miÅ‚oÅ›ciwie nam panujÄ…cego Prezydenta RP, który jednak odmówiÅ‚, argumentujÄ…c brakiem kompetencji (przynajmniej powiedziaÅ‚ prawdÄ™). Zapytacie: wiÄ™c kto ma takie możliwoÅ›ci? Wiadomo, prezydent miasta: Hanna Gronkiewicz-Waltz, która jednak nie zgodziÅ‚a siÄ™ na tÄ™ propozycjÄ™ z wiadomych powodów. I tu siÄ™ pojawiÅ‚a najÅ›mieszniejsza groźba, gdyż ów ludzie chcieli napisać list do arcybiskupa, aby ten ekskomunikowaÅ‚ paniÄ… prezydent. Ach, jaki elegancki powrót do korzeni: aż do samego Å›redniowiecza. Niestety nikt nikogo nie ekskomunikowaÅ‚ i sprawa zakoÅ„czyÅ‚aby siÄ™ przemilczeniem, ale ktoÅ› wpadÅ‚ na inny pomysÅ‚. A gdyby tak odprawić mszÄ™ tuż przy koncercie, aby zagÅ‚uszyć MadonnÄ™? Przecież możemy siÄ™ zbierać i modlić, gdzie tylko chcemy, prawda? No i teraz fani piosenkarki bÄ™dÄ… mieli nie lada problem: jak siÄ™ przecisnąć przez tÅ‚um moherowych beretów, aby dostać siÄ™ na koncert? No i jeszcze te Pan Jezus już siÄ™ zbliża czy inne Panie, dobry jak chleb bÄ™dÄ… nieco kontrastować z radosnÄ… twórczoÅ›ciÄ… Królowej Popu… No cóż, życie wymaga poÅ›wiÄ™ceÅ„ i myÅ›lÄ™, że pani Ciccone już nie wróci do Polski, gdy zobaczy te wszystkie szopki, cyrki i zachowania rodem ze Å›redniowiecza. Przynajmniej ja bym nie wróciÅ‚.

Przykro mi. Jest mi naprawdę przykro, że Polska kolejny raz pokazuje się na arenie międzynarodowej jako kraj zacofany, zaściankowy, rządzony przez oligarchię kościelną, niezważający na wydarzenia kulturowe. Nie lubisz Madonny? Okej, ja też za nią nie przepadam, więc nie jadę na jej koncert, bo wolę 70. Imperiadę. No ale po jaką cholerę idziesz śpiewać pieśni religijne? Nie zagłuszysz jej, bo to nie działa w taki sposób. So say we all!

IdÄ… Å›wiÄ™ta…

2

ChrzeÅ›cijanie zaczynajÄ… ostatecznie przygotowywać siÄ™ do Å›mierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. DziÅ›, w Wielki PiÄ…tek, obchodzimy tak zwanÄ… rocznicÄ™ MÄ™ki PaÅ„skiej, co oznacza, że w ten dzieÅ„ nie ma mszy, a zamiast niej idziemy na nabożeÅ„stwo przypominajÄ…ce przedstawienie. Punktem kulminacyjnym ma być adoracja krzyża, ale o tym zaraz. Później tylko Wielka Sobota, którÄ… wszyscy olewajÄ… i idÄ™ jedynie poÅ›wiÄ™cić koszyczki, zapominajÄ…c o wieczornej mszy i w koÅ„cu Wielkanoc, czyli niedziela zmartwychwstania. Dodatkowo, także czÄ™sto zapominany, wielkanocny poniedziaÅ‚ek, który kojarzy siÄ™ wszystkim jedynie z popularnym lanym poniedziaÅ‚kiem. Czyli jak? Wychodzi, że prawowity chrzeÅ›cijanin powinien iść do koÅ›cioÅ‚a pięć razy w ciÄ…gu piÄ™ciu dni. Nie ma to jak dni wolne od pracy…

ÅšwiÄ™ta wielkanocne majÄ… być najwiÄ™kszym przeżyciem dla chrzeÅ›cijan i ich najważniejszym Å›wiÄ™tem. Jeżeli o to chodzi, to chyba naprawdÄ™ zatraciÅ‚em swojÄ… wiarÄ™ albo – co jest bardziej możliwe – wolÄ™, to, co jest dla mnie lepsze i ciekawsze, czyli Å›wiÄ™ta Bożego narodzenia. JakoÅ› zawsze wydawaÅ‚y mi siÄ™ takie radoÅ›niejsze, weselsze… ÅšwiÄ…teczne. A tutaj? PoÅ‚owa Å›wiÄ…t to chodzenie do koÅ›cioÅ‚a, by sÅ‚uchać setki razy o Å›mierci Chrystusa widzianej oczami różnych ewangelistów, a potem taka wielka radość, że Jezus jednak pokonaÅ‚ Å›mierć i zmartwychwstaÅ‚. Ale powiedzcie sami: naprawdÄ™ Å›wiÄ™tujecie (w realnym znaczeniu tego sÅ‚owa) mÄ™kÄ™, Å›mierć i zmartwychwstanie Jezusa? Już pomijam te dwa pierwsze, tutaj można jedynie żaÅ‚ować, zasmucić siÄ™, ewentualnie zadumać. Zmartwychwstanie jest wydarzeniem ważnym, ale jednak nie ma tej, tak zwanej, magii, nie podnosi za gardÅ‚o, nie wywoÅ‚uje w czÅ‚owieku radosnego nastroju. Ot, Jezus zmartwychwstaÅ‚, jest fajnie.

I żeby nic nie przyszło Wam do głowy: tak, wciąż jestem chrześcijaninem, po prostu patrzę na niektóre sprawy inaczej. Ba, nawet uważam się za katolika. Jezus się urodził kontra Jezus zmartwychwstał: zdecydowanie większa część społeczeństwa, przynajmniej polskiego, jednak skieruje się ku pierwszym świętom i to tylko dlatego, że kojarzą się ze świętami. Boże narodzenie ma w sobie to coś, co zbliża rodzinę, łączy ludzi. Tutaj ograniczamy się tylko do wspólnego wielkanocnego śniadania (nawet wieczerze wigilijna jest ciekawsza) i pójścia do kościoła, co i tak wiele osób sobie odpuszcza. Tutaj dochodzimy do ciekawego, ale starego jak świat zjawiska. Gdy będziecie dziś czy pojutrze w kościele, popatrzcie ile jest wiernych w budynku. Przypuszczam, że jakaś jedna trzecia parafian to ludzie, którzy chodzą do kościoła na mszę jedynie w święta. Widać twarze, które widzi się dwa razy do roku: na Boże narodzenie i Wielkanoc. Wielcy katolicy się znaleźli; zresztą już kiedyś to pisałem, przy okazji 6 stycznia bodajże.

A wracając do Wielkiego Piątku, chciałem jeszcze poruszyć sprawę adoracji krzyża. Dla niewierzących lub niepraktykujących przypomnę: jest to podejście do krzyża i ucałowania figury Jezusa w rany; co bardziej oddane moherowe berety potrafią ślinić się piętnaście minut, aby móc adorować wszystkie rany Chrystusa. No kurcze, jesteśmy chyba w XXI wieku, prawda? W momencie, gdy widzę prawie stuletnią staruszkę, która kaszle na cały kościół tak głośno, jakby zaraz miałyby jej płuca wylecieć, a sama miałaby gruźlicę, a potem ona stoi przede mną w kolejce do adoracji, to ja dziękuję. Ja rozumiem, że trzeba oddać cześć zmarłemu Jezusowi Chrystusowi, ale nie można też popadać w paranoję. Dlaczego adoracja nie może być ukłonem i chwilą zadumy? O przeżegnaniu nie mówię, bo to by z deka dziwnie wyglądało, prawie tak jakbyśmy się śmiali z Jego śmierci. Ale dla mnie sam ukłon wystarcza kompletnie. Nie czuję potrzeby bycia w świadomości czego to ja mogę się nabawić całując ten krzyż.

A mimo tego wzystkiego, życzę Wam wesołych świąt.

Trzech Króli

5

Nie pozwalacie mi pisać o grach internetowych, bo w nie nie gram, nie mogÄ™ pisać o Gwiezdnych wojnach, bo was to nudzi… ChcÄ…c, nie chcÄ…c, wracamy do KoÅ›cioÅ‚a. Wczoraj mieliÅ›my szóstego stycznia, czyli DzieÅ„ Filatelisty, jednak bardziej znany jako Trzech Króli, co oficjalnie nazywamy UroczystoÅ›ciÄ… Objawienia PaÅ„skiego. Jest to Å›wiÄ™to koÅ›cielne, a nasze kochane PaÅ„stwo nie uchwaliÅ‚o go dniem wolnym od pracy i nauki. I dobrze, bo nie ma sensu. Wyobraźcie sobie, że Aquenral idzie wczoraj do koÅ›cioÅ‚a – tak, jestem wierzÄ…cym i praktykujÄ…cym katolikiem – na mszÄ™ o 19:00 i zastaje…

… trzydzieÅ›ci osób. MógÅ‚bym pomyÅ›leć: a, poszli na innÄ… mszÄ™. Ale jakÄ… innÄ…? ByÅ‚a tylko msza o 17:00, jednak, jakby nie patrzÄ…c, wiele ludzi wtedy wciąż pracuje lub wraca do domów i nie majÄ… czasu na koÅ›ciół. ZresztÄ… zawsze na późniejszÄ… byÅ‚o o wiele wiÄ™cej ludzi. PamiÄ™tam jak jeszcze dwa-trzy lata temu ludzi byÅ‚ peÅ‚en koÅ›ciół, a teraz? I jeszcze chcÄ… z tego zrobić dzieÅ„ wolny od pracy. No, kurcze, żartujecie sobie chyba. Ja w peÅ‚ni rozumiem, że Polacy sÄ… narodem leniwym, wrÄ™cz gnuÅ›nym, ale po cholerÄ™ robić nowe Å›wiÄ™to. Teraz pomyÅ›lmy, co daÅ‚by nam ten wolny dzieÅ„: siedzielibyÅ›my w domu, bo za zimno, aby gdziekolwiek wyjść, kolejny raz nie moglibyÅ›my pójść do zwykÅ‚ego sklepu po gÅ‚upie ziemniaki czy chleb, a, nie patrzÄ…c na przyziemne niedogodnoÅ›ci, nasz kraj straciÅ‚by jakieÅ› cztery miliardy zÅ‚otych.

Cztery miliardy złotych. Zaraz sarkastycznie rzucicie: chyba jenów. Ale nie, taka jest prawda, gdyż polska gospodarka dziennie wytwarza właśnie jakieś cztery miliardy złotych, a budżet bierze z tego ponad 40%, czyli państwo zarobi 1,5 miliarda złotych mniej (źródło). Mały cytat:

Polemizując z wyliczeniami ekonomistów, zwolennicy jeszcze jednego wolnego dnia podkreślają, że wypoczęty pracownik będzie w stanie pracować wydajniej, więc strata dla gospodarki nie będzie tak duża.

- To analfabetyzm gospodarczy – oburza siÄ™ Jeremi Mordasewicz – OczywiÅ›cie, wypoczÄ™ty pracownik jest wydajniejszy, ale jeÅ›li stracony dzieÅ„ tak Å‚atwo nadrobić, zmniejszmy tygodniowy czas pracy do czterech dni! Koszty pracy to Å›rednio okoÅ‚o 20 proc. wszystkich kosztów przedsiÄ™biorstwa. Reszta to zamrożony kapitaÅ‚. Dlatego dnia wolnego nie sposób odrobić.

Mam nadziejÄ™, że nie bÄ™dziecie mi narzekać, iż Trzech Króli powinno być dniem wolnym, bo, skoro nawet nie idziecie do koÅ›cioÅ‚a, po cholerÄ™ wam taki przywilej? JeÅ›li chcecie pójść – pójdziecie i nie bÄ™dziecie potrzebować caÅ‚ego dnia na modlitwÄ™. No, chyba, że Å›wiÄ™tem paÅ„stwowym ustalimy DzieÅ„ Filatelisty…


Autorem wszystkich artykułów na powyższej stronie jest Krzysztof Rewak.
Oryginalny layout wpBurn Blue, tłumaczenie: Perfekta.pro