Czołówka to podstawa

6

Jako zatwardziaÅ‚y fan wszelakiej maÅ›ci seriali fantastyczno-naukowych, sensacyjnych i innych, czasami trudnych do zdefiniowania gatunkowo (o Caprice jeszcze przyjdzie czas podyskutować), mogÄ™ siÄ™ Å›miaÅ‚o nazwać specjalistÄ… w dziedzinie współczesnych odcinkowych produkcji telewizyjnych. W każdej z nich jest to mistyczne coÅ›, co zasÅ‚uguje na chociażby odrobinÄ™ uwagi, w przeciwnym razie nikt by ich nie oglÄ…daÅ‚, a tym bardziej ja. W tym mamy przynajmniej jeden ciekawy wÄ…tek, w tamtym podobajÄ… mi siÄ™ relacje miÄ™dzy bohaterami, ten z kolei możemy Å›miaÅ‚o nazwać najlepszym serialem jaki kiedykolwiek powstaÅ‚… Te cholerne pożeracze czterdziestu dwóch minut życia tak potrafiÄ… nam umilić czas, tak mocno możemy siÄ™ do nich przywiÄ…zać i przyzwyczaić, że kiedy znikajÄ…, czujemy coÅ› na ksztaÅ‚t smutku. Brakuje nam bohaterów i rozpoczÄ™tych kiedyÅ› wÄ…tków, tÄ™sknimy za muzykÄ… i nierzadko ze Å‚zÄ… w oku oglÄ…damy stare odcinki, aż w koÅ„cu jedynym, co po nich pozostaje jest wspomnienie. A co pamiÄ™tamy najbardziej? Ano, czołówkÄ™.

Pan Tomasz Kucza na blogu Wieża.org pół roku temu zrobiÅ‚ listÄ™ swoich ulubionych czołówek seriali, a ja, tkniÄ™ty nostalgicznymi wspomnieniami zwiÄ…zanymi z GalacticÄ…, postanowiÅ‚em zobaczyć jak wyglÄ…daÅ‚aby moja klasyfikacja. UkÅ‚ada siÄ™ ona w dość przewidywalny sposób, szczególnie jeÅ›li znacie moje upodobania, ale uznaÅ‚em, że warto to wrzucić, chociażby dla upamiÄ™tnienia moich zainteresowaÅ„… Ciekawie siÄ™ to bÄ™dzie czytaÅ‚o za kilka lat, o.

DziesiÄ…te miejsce na mojej liÅ›cie zajmuje Kingdom Hospital ze swojÄ… piÄ™knÄ… introdukcjÄ… z użyciem jeszcze piÄ™kniejszej piosenki Worry About You w wykonani Ivy. Tejże samej piosenki uÅ›wiadczymy w pilotażowym odcinku The 4400 (których jeszcze zobaczymy na tej liÅ›cie), ale trzeba przyznać, że króciutki serial, którego patronem byÅ‚ sam Stephen King, miaÅ‚ niesamowicie klimatyczne i zapadajÄ…ce w pamięć wprowadzenie. Skoro już jesteÅ›my przy szpitalach, trzeba wspomnieć o House M.D., gdzie przedstawiono nam dwie wersje czołówki: amerykaÅ„skÄ… (z Teardropem Massive Attacku) oraz europejskÄ… i szczerze mówiÄ…c, nie wiem, którÄ… wolÄ™. Obie majÄ… w sobie to magiczne coÅ›, sÄ… piÄ™kne w swojej medycznej prostocie i aż motywujÄ… do obejrzenia caÅ‚ego odcinka. Ósme miejsce okupuje kolejny serial animowany, post-apokaliptyczna wizja Å›wiata ukazana w niesamowitej francuskiej produkcji pod tytuÅ‚em Chris Colorado. Muzyka Fabrice’a Aboulkera, zresztÄ… tak jak i w caÅ‚ym serialu, jest przecudowna, a jedynym wyraźnie widocznym mankamentem jest to, że w sieci bardzo trudno byÅ‚o dorwać jakikolwiek odcinek. Ostatnio ktoÅ› miÅ‚y uploadowaÅ‚ wszystko na YouTube, wiÄ™c polecam z rÄ™kÄ… na sercu.

Na skróty
#10: Kingdom Hospital
#9: House M.D.
#8: Chris Colorado
#7: Scrubs
#6: BSG
#5: Caprica
#4: Human Target
#3: Fringe
#2: The Lost Room
#1: The 4400

Scrubs, czyli Hoży doktorzy to pozycja numer siedem. Intro krótkie, treÅ›ciwe, ze Å›wietnym Supermanem Lazlo Bane’a – czego wiÄ™cej chcieć? I tym samym dochodzimy do trzech czołówek, które pod wzglÄ™dem muzycznym przebijajÄ… wszystko, a to dlatego, że muzykÄ™ do nich komponowaÅ‚ sam mistrz – Bear McCreary. Battlestar Galactica, miejsce szóste – niekwestionowanie najlepszy serial jaki kiedykolwiek powstaÅ‚ (cóż, przynajmniej w moim skromnym odczuciu), bÄ™dÄ…cy nie tylko wojennÄ… fantastykÄ… naukowÄ…, ale przede wszystkim poważnym dramatem cywilizacyjno-spoÅ‚ecznym, ma nostalgicznÄ… czołówkÄ™ wprowadzajÄ…cÄ… nas w realia exodusu na ZiemiÄ™. W battlestarowym prequelu, Caprice posuniÄ™to siÄ™ o krok dalej i wykreowano niesamowicie klimatyczne rozpoczÄ™cie, które przedstawia w zarysie każdy wÄ…tek, a jest tak cudnie skonstruowane i połączone, że trudno to nawet opisać. I gdy już myÅ›laÅ‚em, że McCreary już niczym mnie nie zaskoczy, pojawiÅ‚ siÄ™ nowy serial Foxa, Human Target(miejsce czwarte!) i musiaÅ‚em znów zmienić zdanie. Wyraźne nawiÄ…zanie do openingów filmów 007 James Bond, Å›wietna strona wizualna, akcja wrÄ™cz wylewajÄ…ca siÄ™ z ekranu i ta piÄ™kna muzyka. Ech, na starość robiÄ™ siÄ™ sentymentalny.

Kto widziaÅ‚ Fringe, wie dlaczego znajduje siÄ™ on na trzecim miejscu. Michael Giacchino odwaliÅ‚ kawaÅ‚ niezwykle dobrej roboty, a specjaliÅ›ci od animacji komputerowej spisali siÄ™ doskonale. Zdecydowanie najlepsza czołówka spoÅ›ród obecnie emitowanych seriali, o. JednÄ… z najlepszych czołówek jakie kiedykolwiek widziaÅ‚em jest wprowadzenie do The Lost Room, czyli Zaginionego pokoju, który byÅ‚ niegdyÅ› emitowany przez rodzimÄ… TVP. Muzyka Roberta J. Krala jest taka… hipnotyzacjo piÄ™kna, że po jej obejrzeniu czÅ‚owiek chce zobaczyć caÅ‚y miniserial. Cóż mogÅ‚em uznać, że najlepszÄ… czołówkÄ™ jeżeli nie wstÄ™p do mojego niegdyÅ› ulubionego serialu? Tak, panie i panowie, oczywiÅ›cie, że chodzi mi o The 4400, gdzie piosenka A Place in Time Amandy Abizaid jest przepiÄ™knym tÅ‚em do refleksji nad mijajÄ…cym czasem i niemożnoÅ›ciÄ… zawrócenia przeszÅ‚oÅ›ci. Wszystko mija, a my możemy na to jedynie patrzeć – takie sÄ… smutne koleje życia.

Pozwólcie, że siÄ™ nawet nie wypowiem o ostatnich tendencjach filmowców, którzy skracajÄ… czołówki do absolutnego minimum. Wpierw Zagubieni i Herosi, teraz FlashForward, V czy najnowszy Stargate… Aż szkoda myÅ›leć jakie otwierajÄ… siÄ™ tu możliwoÅ›ci dla grafików i kompozytorów, ech. Ciekawi mnie czy chociaż troszkÄ™ wpasowaÅ‚em siÄ™ w Wasze gusta i czy widzieliÅ›cie chociażby poÅ‚owÄ™ przedstawionych tu seriali, ale to już nie mój problem. PrzedstawiÅ‚em, co miaÅ‚em przedstawić, wiÄ™c mogÄ™ spokojnie wziąć siÄ™ za oglÄ…dania najnowszego odcinka Caprici, wiÄ™c do zobaczenia po drugiej stronie i so say we all!

Heteroupośledzeni tolerancyjnie

28

Czas na temat religijno-spoÅ‚eczny! Już nawet nie pamiÄ™tam, kiedy ostatnio poruszaÅ‚em te wÄ…tki na Å‚amach Dziennika pokÅ‚adowego, a zawsze mi siÄ™ przyjemnie pisze o Bogu i dzisiejszym Å›wiecie oraz zauważyÅ‚em, że to niezÅ‚e pole do dyskusji, które lubiÄ™ prowadzić po napisaniu artykuÅ‚u. Co prawda, mam rozpoczÄ™te dwa artykuÅ‚y, jeden stricte spoÅ‚eczny, drugi dotyczÄ…cy zachowania mÅ‚odych ludzi w internecie, ale dzisiaj naszÅ‚a mnie ochota na rozpoczÄ™cie wÄ…tku orientacji seksualnych, który co jakiÅ› czas wypÅ‚ywa na polskiej scenie polityczno-spoÅ‚ecznej i wywoÅ‚uje takie burze, że aż miÅ‚o patrzeć. Dodatkowo zmotywowaÅ‚a mnie Caprica, a konkretnie trzeci odcinek (1×03 The Reins of a Waterfall) oraz postać Sama Adamy, ale o tym zaraz. Od czego chciaÅ‚bym zacząć?

Uważam siÄ™ za osobÄ™ tolerancyjnÄ…, ba, nawet za najbardziej tolerancyjnÄ… osobÄ™ jakÄ… znam. Nie przeszkadzajÄ… mi wyznania, poglÄ…dy polityczne, sposoby ubierania siÄ™ i tak dalej, i tym podobne. Niestety, moje doÅ›wiadczenia z tolerancjÄ… wobec innych ras i orientacji seksualnych (czyli cech najczęściej padajÄ…cych ofiarÄ… wszelakich przeÅ›ladowaÅ„) opierajÄ… siÄ™ jedynie na suchej teorii, gdyż, niestety, nie znam osobiÅ›cie żadnych – dajmy dla przykÅ‚adu – Murzynów czy homoseksualistów… przynajmniej tak mi siÄ™ wydaje. Ostatnio Å›wiat staje siÄ™ zbyt poprawny politycznie pod wzglÄ™dem rasizmu, a także stara siÄ™ być taki wobec homofobii, ale nie możemy zapomnieć, że w sprawach tolerancji spoÅ‚ecznej Polska leży w odlegÅ‚ej galaktyce. Dlaczego tak jest? Z powodu ludzkiej ciemnoty, gÅ‚upio gigantycznego wpÅ‚ywu KoÅ›cioÅ‚a na nasze codzienne życie, konserwatywnej polityki najwiÄ™kszych partii w Sejmie, można by wymieniać w nieskoÅ„czoność. Faktem jest to, że w Polsce nie ma krzty ogólnej tolerancji w stosunku do homoseksualistów, wszystkie przejawy innej orientacji sÄ… z zażartoÅ›ciÄ… tÄ™pione, a rzeczony homoseksualista nie ma żadnych praw. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo momentami wyglÄ…da to jak polowanie na czarownice, a takie zachowanie zdecydowanie nie przystoi europejskiemu paÅ„stwu u zarania XXI wieku. PozwolÄ™ sobie zacytować Lexa, który półtorej roku temu wypowiedziaÅ‚ siÄ™ na ten temat na Å‚amach forum legnickiego fanklubu Gwiezdnych wojen:

Nie tolerujÄ™ tylko nietolerancji. Każdy, kto mówi że to choroba, ma maÅ‚omiasteczkowe problemy i zapewne nigdy nie poznaÅ‚ żadnego homoseksualisty. Mam kilku przyjaciół o różnych odmiennych orientacjach i sÄ… to tacy sami ludzie jak normalni na tym forum. BywaÅ‚em w klubach gejowskich, nikt mnie nie próbowaÅ‚ zgwaÅ‚cić, nie byÅ‚ nachalny, agresywny – czego w tych dwóch ostatnich przykÅ‚adach nie mogÄ™ powiedzieć o normalnych imprezach. Brzydzi mnie jak facet siÄ™ liże z facetem na ulicy, ale brzydzi mnie mniej wiÄ™cej podobnie jak robiÄ… to staruszkowie kÅ‚apiÄ…cymi sztucznymi szczÄ™kami albo różowa paniusia wylizujÄ…ca sobie pyszczek ze swoim pieskiem chihuahua – tyle że tej niechÄ™ci nie okazujÄ™. BÄ™dÄ…c wobec siebie fair, gdybym popadaÅ‚ w homofobiÄ™, nie mógÅ‚bym oczekiwać ze spoÅ‚eczeÅ„stwo zaakceptuje na przykÅ‚ad mój wyglÄ…d czy radykalne poglÄ…dy. A tak to jestem kwita.#1

Bardzo mÄ…dry czÅ‚owiek i podpisujÄ™ siÄ™ pod nim rÄ™koma i nogami. OsobiÅ›cie, gdyby kogoÅ› to interesowaÅ‚o, jestem heteroseksualistÄ…, ale naprawdÄ™ nie przeszkadza mi czyjaÅ› odmienność. A gdy sÅ‚yszÄ™ z ust ludzi, którzy nie majÄ… pojÄ™cia o tym, co mówiÄ…, stwierdzenia, iż homoseksualizm to choroba, szlag mnie trafia. A gdy jeszcze ktoÅ› wspomni o tym, że można to leczyć, aż dÅ‚oni zaciskajÄ… mi siÄ™ w pięści. Nie wiem dlaczego mnie to aż tak boli, być może dlatego, że to jawne kÅ‚amstwo, a ludzie w to Å›wiÄ™cie wierzÄ…? To na takiej samej zasadzie, gdyby twierdzić, że neonazizm lub zamiÅ‚owanie do picia kisielu na imprezach jest chorobÄ…, z której można siÄ™ wykurować (co nie zmienia faktu, iż to drugie jest stanowczo dziwne, aczkolwiek caÅ‚kiem przyjemne w praktykowaniu). Boli mnie też to, że KoÅ›ciół otwarcie popiera homofobiÄ™ w wydaniu agresywnym i nikt siÄ™ tym nie przejmuje. Ba, nawet RzÄ…d cicho przyklaskuje i popiera to, co siÄ™ dzieje. Homoseksualistom nie pozwala siÄ™ nawet organizować parad, wysyÅ‚a siÄ™ na nich uzbrojonych policjantów… a wszystko w jakim celu? Przez to, że sÄ… inni? Okej, Bóg może ich nie kochać wedÅ‚ug wysoko postawionych hierarchów KoÅ›cioÅ‚a, ale dlaczego majÄ… cierpieć katusze ze strony caÅ‚ego spoÅ‚eczeÅ„stwa?

Mam niejasne przeczucie, że mogę być zlinczowany (miejmy nadzieję, że tylko w sensie dyskusyjnym) za to, co tutaj przedstawiam. Och, zaraz pewnie mnie też ktoś wyzwie od jakichś gejów i pedałów, ech. Nie rusza mnie to, wybaczcie. To chyba się rzadko zdarza, by heteroseksualista bez żadnych powiązań ze światkiem homoseksualnym bronił praw mniejszości, prawda? Może to odzywa się moja lewicowo-liberalna część? Cholera wie, ale chodzi o to, że nie podoba mi się jawna dyskryminacja praktykowana w naszym pięknym kraju. Śluby homoseksualistów? Dlaczego nie? Jeżeli wytworzyła się między nimi prawdziwa miłość, dlaczego im zabraniać związać się ze sobą? Myślę, że to ich prywatna sprawa i nikt nie powinien się interesować czy małżeństwa składa się z dwóch mężów czy dwóch żon. Nie powinniśmy się do tego mieszać, bo ktoś może przyczepić się kiedyś do jakiejś naszej odmienności.

Na zakoÅ„czenie chciaÅ‚em jeszcze powrócić do wyżej wymienionej Caprici i wspomnieć o roli homoseksualistów w kulturze, gdzie mówiÄ…c kultura, mam na myÅ›li rozrywki dla mas, czyli seriale, które tak namiÄ™tnie oglÄ…dam. Ostatnio motyw innych orientacji seksualnych pojawia siÄ™ zdecydowanie za czÄ™sto; już przyzwyczaiÅ‚em siÄ™ do tego, że w każdym serialu jednym z głównych bohaterów musi być Afroamerykanin (tak dla zwykÅ‚ej poprawnoÅ›ci politycznej), ale wprowadzenie par homoseksualnych do każdego show zaczyna mnie już irytować. Wpierw Claire w Herosach, później główna bohaterka we FlashForwardzie i ta Japonka w Stargate Universe… Nawet Battlestar siÄ™ nie uchowaÅ‚ i pojawiÅ‚a siÄ™ pani admiraÅ‚ Cain. CiekawostkÄ… jest fakt, iż jedynie ekipa twórców Galactici odważyÅ‚a siÄ™ stworzyć mÄ™skÄ… parÄ™ homoseksualistów (panów Feliksa GaetÄ™ i Hoshiego) a w Caprice pokazali, że homofobia jest zupeÅ‚nie obca TauroÅ„czykom. No, w sumie wiÄ™kszÄ… częściÄ… widowni seriali sci-fi sÄ… mężczyźni, którzy lubiÄ… popatrzeć na lesbijki, a na gejów niekoniecznie. Wielce tolerancyjni siÄ™ znaleźli, ech. So say we all!

Adnotacja

#1: Post ten został napisany dnia ósmego lipca 2008 roku o godzinie 12:54 na forum legnickiego fanklubu Gwiezdnych wojen przez użytkownika o nicku Lex w temacie Homoseksualizm założonym przez użytkownika o nicku Keating. Zacytowany tekst jest skopiowaną całością posta, wyłączając odpowiedź do innego użytkownika; kontent został również poprawiony pod względem interpunkcyjnym, w celach estetycznych

Twórczość fanów jako element kultury fandomowej

5

TWÓRCZOŚĆ FANÓW JAKO ELEMENT KULTURY FANDOMOWEJ,
czyli dlaczego fani zawsze i wszędzie muszą dorzucić swoje trzy grosze?

Kreowane przez wizjonerów fantastyczne Å›wiaty i wszechÅ›wiaty rzÄ…dzÄ… siÄ™ swoimi prawami: zazwyczaj sÄ… objÄ™te pewnym rodzajem kanonu, akcja nie wykracza poza z góry wytyczone granice, a Å›wiat przedstawiony czÄ™sto zamyka siÄ™ w jednej konwencji. Wszystko to jest respektowane przez licznÄ… rzeszÄ™ fanów w różnym stopniu (fani Gwiezdnych wojen uważajÄ… kanon za Å›wiÄ™tość, Trekkerzy interpretujÄ… wszystko po wÅ‚asnej myÅ›li, a w jeszcze innych źródÅ‚ach nie istnieje żadne prawo kanonicznoÅ›ci i wszystkie wydarzenia sobie przeczÄ…), ale jedna rzecz trapi wszystkich: żadna fanowska praca nie dostanie siÄ™ do oficjalnego Å›wiata przedstawionego. Mimo to, fani ogólnie pojÄ™tej fantastyki wciąż piszÄ…, rysujÄ… i tworzÄ…, a fani Gwiezdnych wojen, mimo restrykcyjnej polityki George’a Lucasa, zaliczajÄ… siÄ™ do czołówki najpÅ‚odniejszych fandomów.

PamiÄ™tam, że jako dziesiÄ™ciolatek w czwartej klasie szkoÅ‚y podstawowej rysowaÅ‚em na nudniejszych lekcjach ilustracje do książek z cyklu Nowa era Jedi. Może to dziwne zainteresowanie jak na maÅ‚e dziecko, ale Yuuzhan Vongowie i ichniejsza technologia zawsze mnie fascynowaÅ‚y, wiÄ™c przelewaÅ‚em moje wyobrażenia na ich temat na papier za pomocÄ… ołówka i gumki. Niedawno znalazÅ‚em plik kartek A4 i z uÅ›miechem na twarzy obejrzaÅ‚em moje wszystkie prace: zniszczenie Sernpidala, oblężenie Gyndine, misjÄ™ nad Myrkrem czy panoramÄ™ Yuuzhan’tara. Jako dziesiÄ™ciolatek bez samokrytyki marzyÅ‚em, by ktoÅ› kiedyÅ› wydaÅ‚ wznowienia tychże książek, poczÄ…wszy od Wektora pierwszego, a skoÅ„czywszy na Szlaku przeznaczenia (dalej jeszcze nie zdążyÅ‚em przeczytać) z moimi ilustracjami – wydawaÅ‚o mi siÄ™, że byÅ‚by to nie lada zaszczyt. Teraz, siedzÄ…c na podÅ‚odze i Å›miejÄ…c siÄ™ z moich szkaradnych voxynów i ogniodmuchów, naszÅ‚a mnie refleksja: dlaczego przestaÅ‚em rysować? Wiadomo, nie każdy ma talent, a moje prace nie zaliczaÅ‚y siÄ™ do najwybitniejszych, ale przecież mogÅ‚em rysować do przysÅ‚owiowej szuflady. PrzestaÅ‚em rysować, bo w koÅ„cu uznaÅ‚em, że rzeczywiÅ›ci mi to nie wychodzi, ale zabraÅ‚em siÄ™ za coÅ›, co uznaÅ‚em za poważniejsze: pisanie. Fan-fiction to chyba najprężniej rozwijajÄ…ca siÄ™ dziedzina twórczoÅ›ci fanów na caÅ‚ym Å›wiecie; byÅ‚em Å›wiÄ™cie przekonany o swoim talencie pisarskim, a polonistka podnosiÅ‚a mojÄ… samoocenÄ™, wystawiajÄ…c same piÄ…tki z wypracowaÅ„ (cóż, nie zauważyÅ‚em, że wiÄ™kszość moich kolegów ze szkolnej Å‚awy też dostawaÅ‚o same piÄ…tki). NapisaÅ‚em jedno opowiadanie, ale zaciÄ…Å‚em siÄ™ w poÅ‚owie. ZaczÄ…Å‚em drugie… I też go nie skoÅ„czyÅ‚em. W szóstej klasie rozpoczÄ…Å‚em prace nad tworzeniem caÅ‚kowicie nowego Å›wiata, gdyż akcja nowego dzieÅ‚a miaÅ‚a rozgrywać siÄ™ w galaktyce Yuuzhan Vongów podczas wojny cremleviaÅ„skiej, ale i tym razem nic nie wyszÅ‚o, a czterdzieÅ›ci pięć stron A4 przez dÅ‚ugi czas leżaÅ‚y na dysku twardym, by w koÅ„cu zostać sformatowanymi. ZdaÅ‚em sobie sprawÄ™, że nie mam cierpliwoÅ›ci do takich rzeczy i nigdy nie napiszÄ™ czegoÅ› dÅ‚uższego niż kilkanaÅ›cie stron. Ostatnio znów mnie zÅ‚apaÅ‚a wena i zaczÄ…Å‚em kreować caÅ‚kiem nowy Å›wiat i nowe realia, by zrobić podwaliny pod przyszÅ‚e opowiadania, ale wyszedÅ‚em ze Å›wiata Gwiezdnych wojen, opuszczajÄ…c tym samym rejon twórczoÅ›ci fanów na rzecz twórczoÅ›ci wÅ‚asnej.

Dlaczego? Po co rysowaÅ‚em to wszystko i bezsensownie pisaÅ‚em? W jakim celu, skoro nic z tego nie ujrzaÅ‚o Å›wiatÅ‚a dziennego, nie mówiÄ…c już o publikacji w internecie? DoszedÅ‚em do wniosku, że każdy fan jest tak bardzo zwiÄ…zany ze swoim ukochanym uniwersum, że chce w jakiÅ› sposób wnieść coÅ› od siebie. Jeżeli czÅ‚owiek umie rysować – rysuje. Jeżeli potrafi pisać – pisze. Inni rzeźbiÄ…, tworzÄ… modele i kostiumy, Å›piewajÄ… albo krÄ™cÄ… wÅ‚asne fanowskie filmy. Kacper Karcz z Legnicy (nick KAcpeross) opowiada na pytanie dotyczÄ…ce rysowania: RysujÄ™, bo umiem, po czym dodaje: Wprowadzam postacie z «Gwiezdnych wojen» w sytuacje jakie sam sobie wymyÅ›lÄ™. Fani czasami czujÄ… siÄ™ przygnieceni ciężarem rozbudowanego kanonu, w którym nie mogÄ… znaleźć wszystkiego, co by chcieli, wiÄ™c siÄ™gajÄ… po ołówki, kredki i farby. MogÄ… w taki sposób wizualizować swoje myÅ›li i wyobrażenia. Rysunki, nieważne jakie by nie byÅ‚y, nigdy nie oddadzÄ… tyle, co opowiadania i dÅ‚uższe formy literackie, za czym idzie fakt, iż nie mogÄ… tyle namieszać w ogólnie przyjÄ™tym kanonie. Radek SalamoÅ„czyk z WÅ‚ocÅ‚awka (w fandomie znany jako Foleb), autor opowiadania Pogrom nad Cypharem, twierdzi, iż napisaÅ‚ swojÄ… pracÄ™ pod wpÅ‚ywem weny twórczej i impulsu. MiaÅ‚em taki motyw w gÅ‚owie, który mnie nie opuszczaÅ‚ – przypomina sobie Foleb. Wszystko widziaÅ‚em w gÅ‚owie, niczym film, po czym tylko przelewaÅ‚em to na papier, zamieniajÄ…c obrazy w litery. W zaÅ‚ożeniu, Pogrom jest pierwszym opowiadaniem z cyklu, ale w kwietniu 2009 ucichÅ‚y wszystkie informacje na temat kolejnych części. Niektórzy porzucajÄ… pracÄ™ umysÅ‚owÄ… i tak jak Tomasz Rewak z Legnicy (znany również jako Fixer) tworzÄ… repliki rekwizytów i zbroi z Gwiezdnych wojen. Fixer na swoim koncie, a raczej w warsztacie, ma już mandaloriaÅ„skÄ… zbrojÄ™, peÅ‚ny ubiór CzÅ‚owieka Pustyni, szatÄ™ Jedi i rÄ™kojeść miecza Å›wietlnego, a teraz pracuje nad projektami niekoniecznie zwiÄ…zanymi z uniwersum Lucasa (twarzoÅ‚ap z filmów Obcy oraz insygnia admiralskie z serialu Battlestar Galactica. Na zadane pytanie, dlaczego robi to wszystko, odpowiada bez zastanowienia: Po prostu lubiÄ™ to robić, sprawia mi to przyjemność. Poza tym miÅ‚o jest popatrzeć na wszystko ze Å›wiadomoÅ›ciÄ…, że zrobiÅ‚eÅ› to sam.

Jak widać, fani nie próżnują. Na forum Bastionu polskich fanów Gwiezdnych wojen co rusz pojawiają się nowe opowiadania, a Redakcja organizuje konkursy plastyczne, by promować młodych twórców. Większa część fanów tworzy lub tworzyła cokolwiek w przeszłości, chociaż nie każdy się teraz do tego przyznaje. Publikowane dzieła są różnie napisane, a autorzy mają zróżnicowane ambicje, ale prawda jest smutna: George Lucas nigdy nie włączy żadnej fanowskiej pracy, a tym bardziej pochodzącej od polskiego autora, do gwiezdowojennego kanonu. Prawdą jest to, że zorganizowano kilka konkursów (między innymi słynny Darth Who?), ale fani mają znikomy wpływ na losy tegoż uniwersum. Świadomość, iż tworzone przez nas prace nigdy nie zostaną kanonizowane nikomu jednak nie przeszkadza. Wystarczy wejść na forum Bastionu i zobaczyć, że Heavy Metal Mando dodał kolejne rysunki na swojego bloga, a Nadiru Radena opublikował kolejne opowiadanie. Wtedy trzeba tylko zaparzyć sobie herbatkę, rozsiąść się wygodnie w fotelu i doświadczyć, co twórcy chcą nam przekazać. A nuż zmotywuje nas to do stworzenia czegoś własnego?

Adnotacja

Wszystkie osoby cytowane w tekście wyraziły zgodę na publikację własnych wypowiedzi oraz danych personalnych. Esej brał udział w konkursie na artykuł prasowy organizowanym przez Bastion polskich fanów Gwiezdnych wojen.


Autorem wszystkich artykułów na powyższej stronie jest Krzysztof Rewak.
Oryginalny layout wpBurn Blue, tłumaczenie: Perfekta.pro